Cytat

Za siódmą chmurą, niejedną rzeką jest świat, co się tylko w nadziei mieści. dla jednych w życiu bywa pociechą, dla niego niejeden już stał się lepszy

Szukaj na tym blogu

Informacje

pora nagich drzew :: dni są krótkie, noce długie i okrutnie zimne. im wyżej w góry tym więcej śniegu. rzeki i jeziora zamarzły, halny wiatr szczypie w pyski, zwierzyna jest niewystarczająca.

1.15.2026

Od Rozżarzonego Węgla (do Szałwiowego Życzenia)

Brak komentarzy:

Oczywistym było, że do nowego terytorium ciężko będzie przywyknąć. Górski teren był czymś czego doświadczyła dopiero teraz, a wcześniej nikt - nawet sami Gwiezdni przodkowie - nie miał styczności z tutejszymi warunkami. Rozżarzony Węgiel stale była zaskakiwana. Na pierwszy rzut oka ich las może nie różnił się aż tak od lasu iglastego na dawnych terenach, ale ta nieprawdziwa wizja zanikała gdy tylko obserwujący zastanowił się chwilę dłużej. Było nieco chłodniej, co tym bardziej dało się odczuć w tej bezlitosnej porze. Ziemia była twardsza i nierówna, a łapy bolały po krótkiej wędrówce, nieprzyzwyczajone do tego podłoża i ilości kamieni. Także inna rzecz zaskoczyła medyczkę - to, że spotkała tu nieznane do tej pory odmiany roślin. Spodziewała się, że w Porze Nowych Liści znajdzie ich jeszcze więcej i już czuła lekki niepokój. Nieznane rośliny oznaczały możliwość na nowe medykamenty… ale także możliwość na nowe zatrucia. Będzie musiała uważać na to, co przynosi do obozu.

Późnym porankiem była już daleko od niego, blisko świeżo ustalonej granicy z Wichrem. Wstała o świcie i wyruszyła na swój medyczny patrol, chcąc znaleźć jakiekolwiek kępki medykamentów, które mogły przetrwać mrozy. Po tak długiej wędrówce Klan Cienia pilnie potrzebował zapasy… zwłaszcza, że okres zachorowań wkrótce się rozpocznie. 

Żar była zamyślona, zastanawiała się, czy będzie musiała poprosić jakiegoś terminatora o pomoc w poszukiwaniach. Zdrowie jej Klanu ciążyło na jej umyśle dużo mocniej, niż kiedykolwiek.

 

Szałwia?

1.11.2026

Rozżarzony Węgiel

Brak komentarzy:


Imię: Rozżarzony Węgiel
> poprzednie: Żar, Rozżarzona Łapa
Wiek: 50 księżyców
Płeć: cis kotka, ona/jej
Ranga: Medyk
Klan: Cień
 
 
 
Wygląd:
budowa i wzrost - przeciętnego wzrostu, smukła
umaszczenie - czarna szylkretka
oczy - zielono-żółte
cechy szczególne -  blizny na ciele medyka?
 
Kotka po której widać powagę jej rangi. Ani duża, ani mała, o dosyć typowej budowie. Ma smukłe ciało pokryte krótką, szylkretową sierścią - przeważająca czerń przecinana jest przez małe, rude plamki na całym ciele. Jej głowa jest okrągła, a zielono-żółte oczy są duże, spoglądające na wszystko dokładnie, tak jakby nic jej nie umykało. Gdyby dokładniej się przyjrzeć, na jej ciele można zauważyć kilka blizn po ciosach pazurami.
 
Charakter: Poważna i ciesząca się reputacją medyczki skupionej na swojej roli. Wyćwiczyła swoją cierpliwość i teraz widzi sortowanie ziół leczniczych jako relaksujące zajęcie, a nie uciążliwy obowiązek. Nie jest zbyt towarzyska, ale dba o swój klan jak tylko może. Uważa siebie za lojalną, za przykład dobrej medyczki. Nieskromnie sądzi też, że jest inteligentna i spostrzegawcza. Co prawda ma problemy z głębszymi znajomościami, ale kto potrzebowałby przyjaciół? Ma ważniejsze rzeczy do roboty.
 
Historia: Jedynym domem jaki znała był Klan Cienia. Jej matka, Oszronione Ucho, była szanowaną wojowniczką która pomimo starszego wieku postanowiła zapewnić sobie potomstwo. Urodziła dwie córki, Żar i Burzę. Żar nigdy nie poznała swojego ojca, ale nie widziała w tym problemu. Jej matka była autorytetem i pierwszym kotem, który pokazał Żar jak ważna jest lojalność wobec klanu.
Po pierwszej ceremonii zaczęła trening na wojownika, nie mając świadomości co do celu jaki widział dla niej Gwiezdny Klan. Był dobrą uczennicą, skupioną i dokładną, lecz jej trening został przerwany prędko, gdy na początku Pory Nagich Drzew straszna choroba zaatakowała Klan Cienia. Starszy, zrzędliwy medyk o imieniu Czyżykowe Pióro dotąd nie wybrał sobie ucznia, ale w tej niespodziewanej sytuacji potrzebował pomocy. Rozumiejąc powagę sytuacji, gdy słabsze koty padały naokoło, Rozżarzona Łapa zaproponowała siebie jako uczennicę. Od tamtej pory trenowała się na medyka i choć początkowo było ciężko, wkrótce o dziwo znalazła wspólny język ze swoim mistrzem.
Wkrótce po śmierci starca, gdy sama miała zaledwie czternaście księżyców, Rozżarzony Węgiel została medyczką. Była jedną z kotów, które dostały wizję dotyczącą starego terytorium... i tragedii, która miała się tam wydarzyć. Poinformowała o tym Klan Cienia i choć większość jej nie uwierzyła, medyczka była pewna swojej wizji. Nie mogła zostać, kiedy koty z jej powodu wyruszały w tak ciężką podróż. Musiała iść z nimi, szukając przyszłości w górach.
 
Rodzina:  
Oszronione Ucho - matka (martwa)
nieznany ojciec 
Burzowa Chmura - siostra 
Czyżykowe Pióro - mistrz i przyjaciel (martwy) 
Relacje: -

Szałwiowe Życzenie

Brak komentarzy:
 
 
Imię: Szałwiowe Życzenie 
> poprzednie: Szałwia, Szałwiowa Łapa 
Wiek: 45 księżycy
Płeć: kotka, ona/jej
Ranga: Zastępca
Klan: Wicher
 
 
 
Wygląd:  
umaszczenie: czarny, cieniowany srebrny szylkret
budowa i wzrost: czarny, cieniowany srebrny szylkret
oczy: zielone oczy
cechy szczególne: x
 
Szałwia jest smukłą, wysoką, zgrabną kocicą o długich nogach oraz długim, gęstym, srebrnym futrze. Sierść wichrzaczki jest zadbane, puszyste i przyjemne w dotyku. Jej futro jest białe z ciemnoszarym nalotem na grzbiecie, ogonie oraz głowie. Na łapach można zauważyć delikatne pręgi, tak samo jak na ogonie. Co się wyróżnia w całym jasnoszarym futrze wojowniczki, to nieznaczna ruda plamka nad prawym okiem, którą można czasami nawet po prostu nie zauważyć. Pod futrem kocicy znajdują się dobrze zarysowane mięśnie. Szałwia posiada również lśniące, jasnozielone oczy. Białe zęby ukazuje w szerokim uśmiechu, który każdy z jej pobratymców widział chociaż raz. Wąsy Szałwii są gładkie oraz długie. Nosek jest różowy, wokół niego znajduje się ciemniejsza obwódka. 
 
Charakter: 
Już od początku Szałwia wykazywała się dość zadziornym charakterkiem. Za kociaka lubiła się bawić, dokuczać innym i psocić. Radosna, pełna życia, no jak to kociak, który biegał wszędzie i błagał o historyjki. Gdzie się nie odwrócisz była tylko Szałwia, mały wichrowy psotnik. Z jej pyszczka wylewały się słowa całymi potokami, czasami nazbyt szczerze czy wredne, ale zielonookiej to nie przeszkadzało.
I tak naprawdę, to niewiele się zmieniło od tamtego czasu. Wesoła, rozgadana i chętna pomóc każdemu, kto się tylko napatoczy pod jej łapska. Kocica jest podatna na każde negatywne emocje, niektórzy mogliby ją nazwać porywczą, emocjonalną. Chce dla każdego jak najlepiej, dla swojego Klanu oraz rodziny. Wobec swoich terminatorów jest wymagająca, chcąc wytrenować każdego swojego ucznia najlepiej, jak tylko potrafi i być pewnym, że spod swoich skrzydeł wypuści bezbłędnie wytrenowanego wojownika. Często bierze sprawy w swoje łapy, jeśli uważa, że jest to potrzebne. Jest kompetytywna, potrafi zachować się poważnie w niektórych sprawach, jeśli tego wymagają. Surowy wyraz pyska jednak w znacznej mniejszości występuje w mimice zielonookiej, a z tych powodów niewielka ilość kotów widziała ją poważną.
 
Historia: 
Szałwia urodziła się Porą Zielonych Liści w Klanie Wichru. Otrzymała kochającą oraz dość liczną rodzinę, bo dzięki swojej mamie, Lekkiej Piórko, urodziła się w rodzinie Cebulowej Nos, która narodziła trochę kociąt w swoim życiu. Jej matką była śliczna, ruda kocica z bielą noszącą imię Lekkiego Pióra, a ojcem Czarny Ogon, masywny, czarny srebrny cieniowany kocur, dzięki któremu tak naprawdę odziedziczyła większość ze swojego wyglądu. W miocie wraz z małą Szałwią znajdowała się Pokrzywa, jej jedyna siostra i najlepsza przyjaciółka przez większość życia, jak i dwójka braci: Tymianek oraz Rozmaryn.
W wieku sześciu księżyców cały miot Czarnego Ogona został mianowany na terminatorów. Mistrzynią srebrnej kotki została Liściasta Burza, bliska przyjaciółka od momentów kocięcych jej ojca. Niestety niedługo po ceremonii na terminatorów jeden z braci Szałwii, Rozmarynowa Łapa zachorował na zielony kaszel. Terminatorka próbowała odwiedzać swojego brata, jednak krótko po zachorowaniu, obecna medyczka zakazała spotkań z chorym kocurem. Zielonooka terminatorka była wściekła. Dwa księżyce później stan Rozmarynu się pogorszył, on przegrał walkę z chorobą i odszedł jako pierwszy do Gwiezdnego Klanu.
Minęło trochę czasu, a Szałwiowa Łapa z dnia na dzień powoli wracała do swojego normalnego trybu życia. Chociaż nie mogło być od razu z górki. Pewnej nocy zauważyła, że Tymiankowa Łapa wychodzi z obozu, kryjąc się po krzewach czy innych norach. Zielonooka zamartwiając się o swojego brata, zaczęła za nim podążać, aby odkryć prawdę, jaką Tymianek od raczej dość dawna skrywał. Jej pozostały brat upodobał sobie rudą, długowłosą kocicę z Klanu Cienia i z tą się spotykał. Zdruzgotana oraz zniesmaczona tym faktem Szałwia wróciła do obozu, mając w planach, aby tam na spokojnie porozmawiać ze swoim bratem, a jeśli ten nie będzie chciał po dobroci, po prostu mu to wygarnąć.
Aczkolwiek za dużo się działo w życiu Szałwiowej Łapy i nawet nie miała momentu, aby skonfrontować Tymiankową Łapę w związku z cienistą miłością. Szałwię oraz Pokrzywę wciągnęły treningi, Tymianka ukochana. Kilka księżyców później zmarł Czarny Ogon.
Szałwia w wieku dwudziestu czterech księżyców, wracając ze spaceru, dowiedziała się, iż jej matka, Lekkie Piórko, zginęła. Matka Szałwii wyszła na patrol graniczny, który spotkał drapieżnika, a dokładnie drapieżniki, bo lisy. Kocica zginęła broniąc reszty patrolu, którym Szałwiowe Życzenie miała za złe, iż pozostawiły jej matkę na pastwę losu.
Przepowiednia, w którą Szałwia uwierzyła. Gdy tylko Tymiankowy Liść się dowiedział o katastrofie, rzucił się w stronę swojej partnerki. Szałwia wraz z Pokrzywą próbowały go powstrzymać i przekonać, aby pozostał przy nich, aczkolwiek kocur… cóż, nie posłuchał. Klan uważa syna Lekkiego Piórka za zaginionego.
Ewakuacja Klanu Wichru zaczęła się, a z czterech dzieci Lekkiego Piórka i Czarnego Ogona, została tylko dwójka. Szałwia oraz Pokrzywa. Dwie przyjaciółki z tego samego miotu.
Niestety, kiedy Szałwiowe Życzenie już myślała, że to koniec katorgi na najbliższe księżyce, w tłumie kotów zgubiła swoją siostrę. Wichrowa wojowniczka próbowała nawoływać swoją siostrę, szukała jej w każdej wolnej chwili. Pokrzywowy Pył jednak przepadła jak kamień w wodę, już nigdy nie wracając do Klanu Wichru. Szałwia w większości czasu przesiadywała nocą, błagając Gwiezdny Klan, aby jej siostra znalazła drogę do domu. A jeśli nie, aby była po prostu zdrowa i bezpieczna.
Klany finalnie osiedliły się na nowych terenach, powoli się przyzwyczajając do nowych terytoriów, w kompletnie innym klimacie.
 
Rodzina: 
Lekkie Piórko - matka (martwa)
Czarny Ogon - ojciec (martwy)
Rozmarynowa Łapa - brat (martwy)
Tymiankowy Liść - brat (martwy)
Pokrzywowy Pył - siostra (martwa)
 
Relacje: x

© Agata | WS
x x x x x x x.